Restrukturyzacja. Dlaczego im szybciej, tym lepiej.

Popularność restrukturyzacji rośnie z każdym miesiącem. Zwłaszcza od kiedy ustawodawca wprowadził na okres do 31 czerwca 2021 r. tzw. „uproszczone postępowanie restrukturyzacyjne. Przedsiębiorcy korzystają z niego chętniej i częściej.
Uproszczone postępowanie restrukturyzacyjne

Czy uproszczone postępowanie restrukturyzacyjne działa?

Nie da się zaprzeczyć, że popularność restrukturyzacji rośnie z każdym miesiącem. Zalety i rzeczywistą skuteczność tego postępowania dostrzega coraz więcej przedsiębiorców

Szczególnie od kiedy ustawodawca wprowadził ustawą tarczową 4.0. (ustawa z dnia 19 czerwca 2020 r. o dopłatach do oprocentowania kredytów bankowych udzielanych przedsiębiorcom dotkniętym skutkami COVID-19 oraz o uproszczonym postępowaniu o zatwierdzenie układu w związku z wystąpieniem COVID-19) na okres do 31 czerwca 2021 r. tzw. „uproszczone postępowanie restrukturyzacyjne” (UPR), przedsiębiorcy korzystają z niego chętniej i częściej, aniżeli uprzednio z któregokolwiek z czterech postępowań funkcjonujących w polskim porządku prawnym od 2016 r. (sanacyjne, przyspieszone postępowanie układowe, postępowanie układowe oraz postępowanie o zatwierdzenie układu).

Powodów tego stanu rzeczy jest kilka. Poniżej je przedstawimy.

Zdany egzamin Uproszczonego postępowania restrukturyzacyjnego.

Od marca 2020 r. zawieszono obowiązek występowania z wnioskiem o ogłoszenie upadłości, jeżeli przyczyną niewypłacalności były wyłącznie okoliczności związane z epidemią i w jej okresie niewypłacalność powstała. Kolejnym jest to, iż w wielu branżach przyznaną pomoc publiczną uważa się za niewystarczającą, a wobec kolejnych ograniczeń związanych z prowadzeniem działalności pogłębia się brak środków na pokrycie narastających zobowiązań. Przede wszystkim popularność restrukturyzacji, zwłaszcza w formie UPR, wynika jednak z woli przetrwania na rynku pomimo poważnego kryzysu oraz z wysokiej skuteczności uproszczonej procedury. Uproszczone postępowanie restrukturyzacyjne niewątpliwie zdało egzamin i najpewniej stanie się jedną z form postępowania wprowadzoną na stałe do Prawa restrukturyzacyjnego.

Nie ulega zatem wątpliwości, że w nieodległej perspektywie większość przedsiębiorców albo sama skorzysta, albo też w najbliższym otoczeniu biznesowym spotka się z czyjąś restrukturyzacją – kontrahenta, dostawcy czy podwykonawcy. Warto więc zastanowić się, czy szanse na skuteczną restrukturyzację, tj. zawarcie układu będą zawsze takie same jak obecnie.

Spodziewane zwiększone zapotrzebowanie na restrukturyzację.

Większość firm skorzystała z wprowadzonych pierwszymi tarczami subwencji dla mikro, małych i średnich przedsiębiorstw z Polskiego Funduszu Rozwoju (PFR), z dofinansowań na ochronę miejsc pracy z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych (FGŚP) oraz z dofinansowania kosztów wynagrodzeń pracowniczych i składek społecznych (ZUS). Większe podmioty korzystały również z pożyczek z PFR.

Przedsiębiorcy w związku z otrzymaną pomocą przyjęli na siebie na okres 12 miesięcy szereg zobowiązań, aby uzyskana pomoc pozostała bezzwrotna. W odniesieniu do większości z nich termin ten nadejdzie właśnie w drugim kwartale 2021 r. Mimo że nie wiąże się on z automatycznym wygaśnięciem obowiązku zwrotu wszelkich otrzymanych dopłat, to ewentualnie należne do zwrotu kwoty z związku z ograniczeniem prowadzonej działalności czy zatrudnienia będą naliczane jedynie częściowo. Z uwagi na kolejne ograniczenia wprowadzone skutkiem trzeciej fali epidemii wielu przedsiębiorców nie zdecyduje się na dalsze i sztuczne utrzymywanie posiadanych zasobów. O tym, że ich dotychczasowy poziom (m.in. zatrudnienia) utrzymywany jest wbrew negatywnym przewidywaniom co do koniunktury gospodarczej świadczą m.in. szacunki GUS z badania przeprowadzonego  w dniach 1-10 lutego 2021 r. (Główny Urząd Statystyczny Aneks do publikacji „Koniunktura w przetwórstwie przemysłowym, budownictwie, handlu i usługach” (luty 2021 r.).

I tak, przewidywana zmiana poziomu zatrudnienia w porównaniu do poprzedniego miesiąca deklarowana była odpowiednio na poziomie: – 0,87 % (usługi)  0,4 % (przemysł), -2,4 % (budownictwo), -0,4 % (handel). Jednocześnie wynik ankiety w zakresie negatywnych skutków pandemii i jej konsekwencji dla prowadzonej działalności wskazujący na „zagrożenie stabilności firmy” w marcu 2021 r. deklarowany był przez odpowiednio: 8,6 % firm (usługi),  5,6 % firm (przemysł), 11,2 % firm (budownictwo), 7,5 % firm (handel). Nadto GUS pytał o „przewidywany okres przetrwania przedsiębiorstw w sytuacji, gdyby ograniczenia wprowadzane w celu zwalczania skutków pandemii miały utrzymać się przez dłuższy czas”. Deklarację co do przewidywanego 4-6 miesięcznego okresu przetrwania firmy w lutym 2021 r. złożyło odpowiednio: 23,6 % firm (przemysł), 24,9 % firm (budownictwo), 22,2 % (handel) oraz 12,6 % firm (usługi).

Powyższe dane pozwalają przypuszczać, że z upływem roku od masowego skorzystania przez polskich przedsiębiorców z tarczowego wsparcia dojdzie do zakończenia okresu zawieszenia i oczekiwania na zmianę sytuacji epidemicznej, a co za tym idzie – podejmowania decyzji o losie wielu przedsiębiorstw. Ponieważ nie ma obecnie skuteczniejszego narzędzia niż redukcja zobowiązań w drodze restrukturyzacji, należy przewidywać skokowy wzrost liczby otwieranych postępowań w II i III kwartale 2021 r.

Przewaga dłużnika tylko do czasu restrukturyzacji wierzyciela

O tym, czy układ w danym postępowaniu zostanie przyjęty, przesądzają wierzyciele. Decyzję podejmują tak w oparciu o treść propozycji układowych (określenie terminu i poziom spłat), jak i ocenę planowanych działań restrukturyzacyjnych dłużnika. Dłużnik może przykładowo:

  • zrezygnować z wynajmowania określonego lokalu,
  • wypowiedzieć niedochodowe umowy o współpracę B2B,
  • renegocjować i obniżyć raty leasingowe
  • lub podjąć szereg innych działań, które poprawią jego płynność, a wierzycieli przekonają do zawarcia układu.

Jednocześnie dłużnik w okresie zawierania układu (dla UPR sztywny okres 4 miesięcy) jest chroniony m.in. w ten sposób, że inne podmioty nie mogą wypowiadać dłużnikowi umów dla niego kluczowych. Sytuacja dłużnika jest więc w tym sensie korzystna, że zachowuje on (i to niejako jednostronnie) swobodę w wyborze tych obszarów działalności, które chce pozostawić bez zmian oraz tych, które chce zmodyfikować.

Stan przewagi dłużnika może jednak ulec bardzo szybkiej zmianie, gdy w gronie wierzycieli znajdzie się podmiot pozostający również w restrukturyzacji. Wówczas on także korzystał będzie z analogicznej ochrony. Jeżeli to wierzyciel będzie właścicielem nieruchomości, dłużnik straci szansę wypowiedzenia kosztownego najmu. Jeżeli wierzycielami będą osoby prowadzące działalność gospodarczą i pracujące dla dłużnika w oparciu o umowy B2B, to dłużnik nie będzie mógł rozwiązać takiej współpracy, ilekroć dla finansów drugiej strony współpraca z dłużnikiem jest kluczowa. Sytuacje takie będą się pojawiać tym częściej, im bardziej popularna stawać się będzie uproszczona restrukturyzacja. Dlatego nie ulega wątpliwości, że dłużnik ma interes w tym, aby uprzedzić swoich kontrahentów, zoptymalizować swoje koszty i zawrzeć układ, zanim jego wierzyciele wdrożą analogiczne postępowania.

Kolejnym aspektem przemawiającym za celowością szybkiego wdrożenia restrukturyzacji (tj. zanim zdecydują się na nią także wierzyciele) jest ten, iż dłużnik ma relatywie krótki czas na wynegocjowanie układu i zebranie głosów (w UPR to 4 miesiące). Z perspektywy wierzyciela oddanie głosu obejmującego rezygnację z jakiejkolwiek części należności będzie zawsze czynnością przekraczającą zwykły zarząd i wymagającą zgody nadzorcy. Jeżeli więc w gronie wierzycieli dłużnika znajdą się podmioty, które również wdrożą restrukturyzację, to ich głos względem dłużnika będzie wymagał uzyskania odpowiednich zgód ich nadzorców. Zważywszy, że do głosowania dochodzi najczęściej w ostatnim, tj. 4 miesiącu postępowania, fakt równoczesnej restrukturyzacji wierzyciela lub nawet kilku wierzycieli może spowodować to, że dłużnik nie zdąży zebrać głosów w wiążącym go terminie. Nadzorca układu wierzyciela, wyrażając zgodę na przyjęcie określonych propozycji, musi bowiem zapoznać się z warunkami panującymi także w postępowaniu dłużnika. Nie ma przy tym żadnych przepisów określających obowiązkowy czas takiej reakcji.

Wyżej opisane implikacje nie zdarzają się jeszcze często, natomiast nie ulega wątpliwości, że będą się pojawiać tym częściej, im bardziej popularna będzie restrukturyzacja. Jako doradcy restrukturyzacyjni staramy się takie zjawiska prognozować i uczulać na nie naszych klientów.

Jeśli chcieliby Państwo porozmawiać na temat uproszczonej restrukturyzacji lub mają dodatkowe pytania związane z tym tematem, zapraszamy do kontaktu

Autorzy

Małgorzata Sawa

  • licencjonowany doradca restrukturyzacyjny i radca prawny;
  • 10 letnie doświadczenie w pełnieniu funkcji syndyka, zarządcy, nadzorcy;
  • Interim menager w podmiotach w trakcie restrukturyzacji;
  • obsługa skomplikowanych postępowań restrukturyzacyjnych i upadłościowych;
  • autorka publikacji i komentarzy branżowych

Ostatnie wpisy